Opublikowane
Jestem w wieku, w którym znajomi mają bombelki, wszyscy naraz...staram się być wyrozumiała, ale nie mogę...jestem bezdzietną różową, nie mam awersji do dzieci, ale nie chcę otrzymywać codziennie 20 zdjęć każdego bombelka, nie chce raportów z wypróżnień, kolek, jedzenia zupy, przecieru....wiem, że dla rodzica dziecka to ważne, ale ja już nie mogę tego, czytać, oglądać...nie chcę też tracić znajomych, zakładam,że im to przyjdzie w końcu...próbowałam delikatnie zasugerować ,że ilość informacji na temat dzieci znajomych mnie przerasta, ale jak grochem o ścianę...Jak przeżyliście ten okres w życiu? Jak i czy udało Wam się utrzymać znajomości? #bombelki

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
Może tego nie napisałam - nie chodzi o treści udostępniane w soszialach, tylko wiadomości, które dostaję poprzez komunikatory, skierowane właśnie do mnie przez dumne matki i ojców. Oczywiście nie znam się i to mówię, ale to chyba chodzi o podziwianie, bo przecież zostałam chcąc, czy nie ciocią bombelków...Boję się, że jeśli będę zbyt asertywna , to zniszczę wieloletnie znajomości, a liczę, że znajomi za kilka lat wrócą do jakiegoś normalniejszego trybu...
Moderator Dipolarny
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cllv40h7p01xn0megej383u1w

Dodane: 28 sierpnia 2023 - 18:44:27
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy