Drogie Mirki, jestem #wykop30plus, ale taguję też #wykop40plus i #boomer, bo lubię posłuchać bardziej doświadczonych od siebie, ale do rzeczy. Tak mi się życie ułożyło, że pracuje 4 dni w tygodniu zdalnie, a jeden dzień z biura i w pracy mam dosyc duże luzy. Z tym że mówiąc "duże" mam na myśli pełne znaczenie tego słowa. Parę - parenaście godzin rzeczywistej roboty w tygodniu. Na zarobki też nie narzekam i nie wydaje mi się, żeby gdzieś zapłacono mi dużo więcej. Sytuacja trwa już od prawie roku. Wiem, że wg wielu z Was powinienem się cieszyć i przetrwać tak te ponad 30 lat do emerytury i Was rozumiem. Ja też na początku myślałem, że jestem w raju. Niemniej jednak pytanie kieruję do tych, którzy są w stanie dostrzec wady tego stanu rzeczy, bo one są powodem mojego pisania tutaj. Chodzi tutaj np. o to, że człowiek się nie uczy nowych rzeczy, nie ma poczucia że jest potrzebny, nie ma wyzwań...Osobiście nigdy w życiu nie szedłem po najmniejszej linii oporu. Kiedyś wzorowy uczeń, lokalne osiągnięcia sportowe, marzenia o wielkich czynach w przyszłości, a tutaj totalna stagnacja. (czy to ten słynny kryzys wieku średniego?) Pytanie brzmi więc: co byście zrobili w mojej sytuacji. Moje opcje wyglądają następująco:1. Szukali na spokojnie bardziej wymagającej pracy ryzykując, że wpadniecie z deszczu pod rynne? (Miałem w życiu parę okropnych prac, po których mam do dzisiaj traumę i nie chciałbym na taką znów trafić)2. (@wykop40plus) Poszli na studia, o których od zawsze marzyliście? ( Poprzedni kierunek wybrałem z rozsądku i względów prakycznych, ale zawsze marzyłem o kompletnie innej branży. Wymagającej, z praktycznie gwarantowaną pracą , a z czasem oferującą dobre zarobki. Lubię się też uczyć)3. Podróżowali (nie chce mi się częściej niż 2 razy do roku)4. Zakładali rodzinę (nie ma na razie z kim, byłem też do niedawna w wieloletnim związku i tego nie czuję)Ogólnie chcę też podkreślić, że pieniądze aż tak mnie nie rajcują jak kiedyś myślałem. Nie muszę być milionerem, CEO, czy co tam jeszcze, a z resztą widzę że nie mam do tego predyspozycji. Chcę tylko wieść takie życie, którego na starość nie będę żałował. Aha, zawistnicy i inni hejterzy - darujcie sobie odpisywanie. Szkoda waszego czasu. Moją defaultową reakcją na hejt jest ignorancja.

