tl;dr ojciec wygral zaocznie sprawe sadowa i cofnal mi alimenty za x lat, komornik wczoraj zajal mi wszystkie oszczednosci i jeszcze brakuje.Wiem, ze to nie miejsce na ten temat i bede to kontynuuowal z prawnikami.Wiem, ze dramatycznym niedopatrzeniem bylo nieodebranie kilku listow, ale bylo to zwiazane z kilkoma przeprowadzkami.Widzialem ojca 5 razy w zyciu. Mialem dwie bialaczki, ostatni raz widzialem go 19 lat temu podczas pierwszej bialaczki. Odwiedzil mnie z nowa wywloka dolsownie jeden raz. Podczas drugiej bialaczki nie zgodzil sie na pobranie antygenow HLA w celu przyspieszenia szukania dawcy szpiku (znalezli bez tego, ale w powietrzu wisialo, ze prokuratura miala go do tego zmusic, obeszlo sie).frajer musial pokapowac, ze stuknela mi 30stka i przypomnialo mu sie, ze dalej placi alimenty (komornik mu pobieral).Tak bardzo o mnie pamietal, ze nawet nie wpadl na to wczesniej zeby wystapic o rozpatrzenie przez sad i zatrzymanie obowiazku placenia.Myslalem ze tylko mi zabierze swiadczenie, ale uzyskal cofke i wczoraj komornik zajal mi konto z calym sianem. Dobrze, ze vat mam kwartalny.Dzwonilem rano do komornika i mowil, ze wyslal papiery na nowy adres + odpis wyroku.Idzie jeszcze jakos zaskarzyc ten wyrok? Apelowac? Cokolwiek? Sprawa odbyla sie kompletnie beze mnie, biorac pod uwage powyzsze okolicznosci i kompletne wysr'anie sie na mnie chyba ciezko powiedziec zeby mu sie cos nalezalo poza czarnym workiem i duza iloscia piachu?#prawo #alimenty #logikaniebieskichpaskow(╥﹏╥)

