Cześć, tu różowa. Potrzebuje pomysłu jak dorobić trochę kasy. Tzn, pracuje normalnie na etacie + wolontariat po etacie, mam całkiem normalne życie, jednak życie + kredyt na moją klitke wychodzi +/- wysokość pensji. OnlyFans, zdjęcia stóp itp. odpadają, to nie są moje klimaty. Nie zależy mi tez na wielkich pieniądzach, chciałabym mieć chociaż z 500 zł miesięcznie tak tylko dla siebie co wychodzi ~20 zł dziennie. To chyba nie jest za dużo? Strasznie męczy mnie życie 'na zero'. Czytałam już o sieciach afiliacyjnych, jakieś MLMy, wypełnianie ankiet ale widzę też że żeby uzbierać tam kwotę do wypłaty to trzeba poł roku klepać te ankiety. No i fajnie żeby to było pewne i w miarę stałe. Brakuje mi już pomysłów, jestem dość biegła w komputery chociaż nie pracuje w żadnej branży komputerowej, pełnosprawna, w miarę zdrowa na umyśle. Rzuć ktoś pomysłem...#praca

