Mam dosyć duży problem (psychiczny), który w pewnym sensie ogranicza mnie życiowo i jest wstydliwy oraz uciążliwy a mianowicie stres i jego działanie psychosomatyczne na mój organizm. Mam obecnie 30 lat i myślałem, że minie to samoczynnie z czasem, ale jednak nie, przez co nie mogę się cieszyć w pełni życiem. Już od najmłodszych lat stres powodował u mnie „roztrój żołądka” i konieczność pójścia do ubikacji. Przed jakimś stresującym wydarzeniem w życiu typu zawody sportowe, rozmowa o pracę czy wystąpienie publiczne zawsze ze stresu musiałem iść do toalety przed (czasem kilkukrotnie). Obecnie jest to trochę samonapędzająca się spirala, bo stresuje mnie też brak możliwości załatwienia się (np. opuszczając dom, będąc w podroży szczególnie autem, w nowych miejscach), co sprawia, że tym bardziej odczuwam potrzebę wypróżnienia . Nigdy nie zdarzyło mi się nie zdążyć do ubikacji, ale wiele razy było niesamowicie blisko. Problem nie występuje kiedy jestem w domu na home office czy przychodzę do miejsca, w którym byłem już wcześniej. Podobnie problem znika, kiedy dane wydarzenie już się rozpoczyna albo jak już się zakończy. U jakiego lekarza mógłbym szukać pomocy? Moim zdaniem nie jest to temat dla gastrologa, bo te problemy nie występują, jeśli nie ma sytuacji stresowych.#medycyna

