#dentysta #zeby #stomatologBardzo proszę o poradę. Pod koniec zeszłego roku bardzo spuchło mi dziąsło i bolało (pomiędzy górną jedynką i dwójką, oba zęby martwe, leczone kanałowo wiele lat wcześniej). Byłam u stomatologa, zrobił zdjęcie, ale nic tam nie widział. Zapisał antybiotyk. Brałam przez 10 dni ten antybiotyk ale nie przeszło, choć co prawda bolało trochę mniej, opuchlizna trochę mniejsza, ale zrobiła się przetoka, czyli taki jakby pryszcz na dziąśle nad dwójką. Po miesiącu poszłam do stomatologa drugi raz. Znowu zrobił zdjęcie. Powiedział, że albo kolejne leczenie kanałowe dwójki (ale nie daje gwarancji, że to pomoże) albo resekcja korzenia tej dwójki (ale to nie u niego tylko u chirurga). Miałam się zastanowić co wybieram. O dziwo po dwóch tygodniach od tej wizyty u dentysty dziąsło przestało boleć, opuchlizna się zmniejszyła. Minęły trzy miesiące, nic mnie nie boli, został tylko taki mały ostry wzgórek nad dwójką. I teraz nie wiem, czy mam się zapisać do chirurga szczękowego na resekcję tego korzenia czy dać sobie już spokój? Bardzo proszę o odpowiedź.

