Ja nie zaniżam, ani nie zawyżam, ale też nie chodzę z byle kim do łóżka, więc nie mam dużo na liczniku. Zawsze mówię jak jest. Za to zdarzyło mi się, że facet mnie oszukał i zawyżył ilość partnerek, dodatkowo zaraził chorobą weneryczną (uwierzyłam na słowo, że się bada). Moim zdaniem to nic nie zmienia co ktoś Ci powie, zawsze coś komuś nie będzie pasować:- masz 30 lat i jesteś dziewicą? To pewnie coś z tobą nie tak- masz 20 lat i miałeś 20 partnerek - pewnie jesteś lovelasem i nie umiesz się ustatkowaćitd. Ktoś mógł mieć jednego partnera seksualnego, nigdy się nie badać i się czymś zarazić od tego jednego, ktoś inny może mieć 30, ale bada się, zabezpiecza, szczepi, leczy i może być zdrowy. Czy kobiety ogólnie zaniżają liczbę partnerów? Nie sądzę. Znam laskę, która miała mega powodzenie - niesamowite, flirtowała z każdym, lubiła atencje ze strony facetów, a miała tylko 4 kochanków. Oczywiście znam i przypadki kobiet, które miały np. 20 kochanków - ale to już mega pogubione życiowo osoby, z ciężkich domów, z traumami. W realu większość kobiet, które znam ma od 0 do max 10 partnerów. Ale częściej 1-2 i mówię tu o kobietach po 30. Jednocześnie mam kilka koleżanek z Włoch/Hiszpanii/Portugalii i tam się z niczym nie hamują...