Opublikowane
Jestem osobą, która bardzo się stara w związku, organizuje czas, pamięta o wszystkim, taka od ogarniania życia. Dzisiaj pokłóciłem się o to z dziewczyną, bo twierdzi że ja się przypierdalam do niej często. Na mój argument, że chcę żeby nasze wspólne życie wyglądało lepiej, odpowiedziała, że jej życie było ok zanim się poznaliśmy i mam jej nie zmieniać. Zgadzam się z nią w stu procentach, tylko ja zawsze daję z siebie sto procent w związku i bardzo demotywują mnie takie słowa. Nie uważam żebym się jakoś szczególnie przypierdalał rzeczami typu: wyrzuć truskawki z lodówki bo zgniły(jej mieszkanie). Odechciewa mi się teraz dla nas starać i organizować nam czas. Co do niej, to jest super dziewczyną ale zero planowania w życiu do tego stopnia że nie ma czystych ręczników, nie ma co jeść bo nie zrobiła zakupów itp. Więc ja już wcześniej robię zakupy by nie doprowadzić do takiej sytuacji lub biorę składniki od siebie z domu... No i po słowach, że ja się przypierdalam i nie jestem jej zbawcą na mój argument, że chcę by żyło nam się lepiej a nie bylejak trochę mi się przykro zrobiło. Jak się w coś angażuję, to na sto procent, gdyby to był szon tinderowy to co innego. Spotykamy się od 6 miesięcy. Co wy o tym sądzicie? Przypierdalam się czy nie?#logikaniebieskichpaskow #zwiazki #logikarozowychpaskow
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (11)
mirko_anonim
Opublikowane
@Pucio-pucio_96 dlatego ze bagatelizuje moje zaslugi mowiac mi np. ze jej zycie bylo ok zanim sie poznalismy. Daje poczucie ze nic nie wnosze tym co robie. Moglbym nic nie robic tez i lezec brzuchem do gory ale nie jestem takim czlowiekiem. Mowiac mi tekst w stylu: "myslisz ze to twoja zasluga?" odechciewa mi sie wszystkiego.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Pucio-pucio_96 mysle ze masz racje. Te przyklady to tylko przyklady, to sa rzeczy duzo wieksze, majace wplyw na nasze wspolne zycie ale nie chce tutaj o tym pisac. Przy kazdej klotni moje zaangazowanie jest bagatelizowane wiec po co mam tam siedziec
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@gesslerowaa no i to jest odpowiedz z sensem. Nic jej nie wytykam, ja literalnie robie te rzeczy. Gotuje nam u niej w domu, robie zakupy dla nas, mysle o rzeczach dla nas jak zmiana poscieli. Tymczasem gdy jestesmy u mnie to to wszystko jest gotowe i zaplanowane wczesniej. Ona twierdzi, ze jej zalezy ale nie mysli o takich rzeczach, bo jest zakrecona. Wiem ze jej zalezy, mi tez ale nie wiem czy warto sie w to angazowac i wymagac podstawowych rzeczy skoro mam je u siebie... Ja robie nam obiad u niej i nie mam z tym problemu, a kiedy poprosilem ja by zrobila kolacje, to siedziala w telefonie bo ona nie jest glodna xDZ ta odklejka, to po prostu wmawiacie mi cos co nie jest peawda, ja tez wychodze ze strefy komfortu i akceptuje syf, brak ogarniecia zyciowego ale zebym sie musial upominac o kolacje gdy ja dla nas gotuje albo o czysty recznik to mam takie xD Najsmieszniejsze jest to, ze sama mnie namawia zebym tam siedzial, sam sie nie pcham
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@sprawdzajacy pomaganie z rzeczami a nie problemami psychicznymi
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@gesslerowaa pewnie tak jest xD to nic, ze nie mam czym sie wytrzec bo wszystkie reczniki w koszu do prania. Ale ok, w takim razie jaki jest sens zycia razem? Mam u kogos pranie robic? Mam u kogos zakupy robic i gotowac zawsze? U mnie wszystko jest czego potrzeba by sie komfortowo zylo. Skoro chce wziac prysznic, a nie mam recznika, to sie przypierdalam? xD To lepiej zostane u siebie, bo nie bede komus prania robil. Ale odklejka wow
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Invisiblinio to po co sie spotykac w sumie? Mozna to odwrocic w druga strone, ja moge robic po swojemu u siebie, a ona u siebie i widziec sie tylko na seks XD to jaki sens ma wtedy relacja? @peszek_leszek zapytalem ostatnio i powiedziala, ze odbiera takie sytuacje czesto jako przypierdalanie sie. Oczywiscie te, kiedy to bylo cos dla niej waznego to jako zbawienie xDCo do reszty szamba, ze sie rzadze itd. to robie tez duzo innych rzeczy i jestesmy w relacji wiec komunikuje co mi nie pasuje. Rozumiem ze wy nie macie wymagan wobec drugiej osoby i moze sobie robic co chce, to po co sie z kims spotykac skoro kazdy moze robic co chce? Gimnazjalne podejscie do sprawy co niektorych tu
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Po 6 miesiącach znajomości rządzisz się jej zgniłymi truskawkami? co ty sobie wyobrażasz? do tego jeszcze ten matkujący ton. Jakbyście mieszkali już razem na stałe to wtedy można by podyskutować o porządku ale nie w taki sposób jak ty to robisz próbując wymusić poczucie winy jak jakaś psycho matka albo psycho ojciec.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Nie pasujecie do siebie, zawijaj mandzur i wypad z celi
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@heniek_8 a to sory, nowy wykop cenzuruje i nie zrozumialem. Co do drugiej czesci, to wlasnie nie jestem w stanie nie pomagac, taka jestem osoba. Niestety tak jak piszesz, zdaje sobie sprawe ze to nie ma zadnego znaczenia. Moglbym tego nie robic i to by nie mialo zadnego wplywu na nasz zwiazek. Ale te slowa mnie zabolaly jednak. Mam jej nie mowic jak ma zyc i co robic? Spoko, ale ja sie z tego wymiksuje bo nie chce zyc z kims, kto spi do 11, a ja sobie flaki wypruwam zeby jak najwiecej czasu spedzic na przyjemnosciach z druga osoba...
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Invisiblinio nie zmieniam, po prostu pamietam ze trzeba wyniesc smieci, trzeba zrobic zakupy, trzeba jechac z autem do mechanika. @heniek_8 po co ta agresja? Bardzo duzo jej pomoglem, sama to twierdzi. Ja po prostu czuje sie niedoceniany, a na koniec podsumowany ze sie przypierdalam. Pomoglem jej w tylu rzeczach przez ten czas, a to nie ma zadnego znaczenia. Gdybym tego nie robil to nic by sie miedzy nami nie zmienilo. Po prostu mam taka nature, chce jak najlepiej dla drugiej osoby, dla przyszlosci zwiazku. Jej kosztem to nie, bo ja robie 90% rzeczy dnia codziennego XD Zgnile truskawki chlopie, jej dom i ja nie bede wszystkiego ogarnial. Po prostu mowie ze trzeba je wyrzucic juz. Mowie nie dlatego zeby sie przypierdalac tylko taka mam nature, zeby bylo lepiej. Mowilem tydzien temu o tych jebanych truskawkach az w koncu zgnily. To jest tylko przyklad, takich sytuacji jest tysiace, tylko ze raz jestem najlepszy bo to cos istotnego dla niej, a raz najgorszy. @uwuwuwuwuwu jak jej przypominam o czyms waznym to jestem cudowny i najlepszy. jak jej przypominam o czyms prozaicznym typu zgnile truskawki, to jestem najgorszy i sie przypierdalam xD
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@WirusowaPotworzyca nigdy nie daje z siebie sto procent na poczatku relacji, tylko jesli ufam tej osobie. pokazala mi, ze moge na nia liczyc kiedy powinie mi sie noga. po prostu jest nieogarnieta i irytuje ja moje podejscie zyciowe-zorganizowane.@Ulfric_Stormcloak powiedziala to w znaczeniu takim, ze nie musze dla niej robic tych wszystkich rzeczy, bo ona sama da sobie rade. tylko ja nie umiem usiasc i nic nie robic albo chodzic glodny xD@sberatel wbrew pozorom jest bardzo zaradna finansowo, zawodowo, po prostu jest leniwa i jak jej mowie, ze gdyby nie ja to by czegos nie zrobila to jej rekacja to NIE JESTES MOIM ZBAWCOM SAMA SE DAM RADE
Moderator digitallord
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clirfr06306oe37hg9khclu1y

Dodane: 11 czerwca 2023 - 15:02:48
Opublikowane

Autor był widzianyponad 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy