Kto ma racje ja czy moj rozowy?Nie widzielismy sie przez weekend, bo miala wyjazd firmowy. Ja przygotowalem obiad na jej powrot i plan dnia. Na spacerze po obiedzie odebrala telefon od znajomego i przez 5min z nim gadala idac ze mna za reke. Poczulem sie jak smiec niepotrzebny tam i bylo mi juz wszystko jedno wiec poszedlem do domu. Teraz robi mi wyklady na temat pasiw agresiw itp. moim zdaniem gdybym z nia dalej spedzal czas to okazalbym dla siebie brak szacunku, bo ja sie staram, poswiecam swoj czas, a ona wg mnie to olewa i sobie urzadza ploteczki telefoniczne zamiast skupic sie na nas. Nie wykluczam ze jestem popierdolony#zwiazki #logikarozowychpaskow#logikaniebieskichpaskow

