tl;dr niebieski już nie chce uprawiać ze mną seksuNa wstępie zaznaczę, ze mamy 26 lat i jesteśmy razem od roku. Nie mieszkamy razem i widujemy się raz w tygodniu, przeważnie tylko w weekend. Poza seksem wszystko gra.Ostatnio mój partner nie wykazuje żadnego zainteresowania seksem. Przez trzy tygodnie go nie uprawialiśmy, a któregoś dnia wprost mu powiedziałam, ze mnie to boli, to wtedy jakimś cudem do zbliżenia doszło. Mówił, ze to stres. Od tego czasu nic się nie zmieniło. Nie chce go już nawet dotykać, bo jak próbowałam, to zabierał moja rękę. Jest jeszcze wiele rzeczy, których nie próbowaliśmy w łóżku, ale zawsze jak o nich mówię, to z jego strony zero reakcji, wiec już nie poruszam tego tematu. Czasami na jakiegoś loda ma ochotę i chętnie to robię, ale na tym się kończy, nie mam co liczyć na seks.W łóżku nie leżę jak kłoda i wcześniej każdy stosunek był udany.Teraz nie wiem co robić. Zaczynam czuć się jak jakiś zboczeniec, przez to, ze chciałabym chociaż raz w tygodniu się z nim kochać… Po drugie zaczyna mi to bardzo wchodzić na psychikę, bo mam wrażenie, ze już go nie pociągam i ze jestem obleśna.Byliście kiedyś w takiej sytuacji? W jaki sposób udało się ja rozwiązać? Z jednej strony wiem, ze nie mogę go winić za niskie libido, ale z drugiej czuje się odtrącona i nieatrakcyjna. Rozmowa nie pomaga.#zwiazki #seks #libido

