Mam powoli dość mojej pracy. 1,5 roku na stanowisku robotniczym - utrzymanie ruchu, jako takiego zapierdzielu nie ma, można się poobijać, ale nie widzę się w tym i raczej się nie nadaje do tego. Jeszcze się stresuję. No i wynagrodzenie rzędu 3100 na łapę. Myślę nad wypowiedzeniem za porozumieniem stron z datą końca maja i chwilę odpocząć i na spokojnie czegoś poszukać. Kasę rzędu kilkudziesięciu tysięcy mam, zresztą nie wydaje dużo. Nie wiem po co to piszę, chyba nie potrafię podjąć męskiej decyzji.#praca

