Opublikowane
#zalesie #nowotwor #rakMój ojciec powiedział mi miesiąc temu ze ma raka. Jest mi strasznie za siebie wstyd, ale w ogóle mnie to nie ruszyło… nie wiem czy to jest spowodowane nasza chujowa relacja, bo jest alkoholikiem i całe życie go nienawidziłam, czy może za bardzo to do mnie nie dociera. Bo co roku robił pokaz przepraszania i płaczu, ze on już nie będzie pił i obiecuje - z różnych okazji, święta, urodziny, rocznice. I tak płakał, przepraszał, mama mu wierzyła (przepraszam za wyrażenie - ale jak idiotka, po 40 latach z alkoholikiem ona nadal wierzy), a na drugi dzień wracał z pracy napierdolony. Więc ja po drugim czy trzecim teatrzyku przestałam w ogóle na to zwracać uwagę. A on ogłosił nam o tym raku dokładnie w taki sam sposób - płacząc, przepraszając i mówiąc, ze wszystko się teraz zmieni. A ja totalnie mam to gdzieś, może przez to ze nie dotarło, może przez to ze naprawdę mam wyjebane. Czuje się z tym bardzo źle, ale nie umiem inaczej. Brat się przejął ale głównie dlatego, ze to rak prostaty, więc teraz sam jest w grupie ryzyka. Ja z siostrami mam wrażenie zupełnie to olalysmy. Nie wiem co o sobie myśleć, ale po prostu nie umiem się tym przejąć. I w sumie nawet nie wiem czy jest mi z tym zle, ze mnie to zupełnie nie obeszło. A żylakami przed chwila wpis dziewczyny, która chce się przygotować na wiadomość o raku kogoś z bliskich osób. Zupełnie nie umiem tego pojąć rozumem
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
Hej, Kilka faktów:To nie Ty jesteś odpowiedzialny za picie swojego ojca. To nie Ty jesteś odpowiedzialny za jego raka. Twój ojciec nie zrekompensuje Ci braków i zaniedbań jakich doświadczyłeś w związku z jego piciem. Jako dorosły człowiek możesz zadbać o siebie, jakość swojego życia, pójść na terapię jeśli chcesz. Możesz skonsultować się z psychoterapeutą (to wszystko jest dla ludzi, żaden wstyd!)Nie tyraj się, że teraz nic nie czujesz. Też jestem DDA. Wiele lat terapii za mną. Ojciec przemocowiec, alkoholik, zmarł dwa lata teamu nagle. Nagle... o ile można to tak nazwać, bo alkoholizm wg mnie to nic innego jak śmiertelna, paskudna choroba, która dostarcza cierpienia zarówno osobie pijącej jak i jej całej rodzinie. Mniej lub bardziej kontrolowane samobójstwo. Czasem jest tak, że alkoholik musi dotknąć dna by się od niego odbić. A jak ma dosięgnąć dna, jeśli ktoś mu poda obiad pod nos i wypierze zarzyganą pościel? Póki ma komfort picia, nie ma co oczekiwać zmian. Taka przemiana de facto może nigdy nie nadejść. A może choroba, której właśnie doświadcza to taki punkt zwrotny? Time will tell. O poważniejszych sprawach z alkoholikiem warto rozmawiać tylko wtedy gdy jest trzeźwy. Nie atakować, nie oczekiwać tak właściwie niczego. Skupić się na faktach (nie na życzeniach). Skonfrontować go z jego piciem. Nie spalać się na próbach ratowania go.Jeśli rak nie przekona Twojego ojca by przestać pić i zacząć się leczyć to chyba czas, by zacząć zbierać te dobre momenty z nim. Te dobre momenty, do których będziesz wracał myślami gdy już odejdzie. Dbaj o sobie. Szanuj swoją energię i swój czas. Czas leczy rany.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Cześć, jest mi bardzo blisko twoim emocjom. Mój ojciec również alkoholik, po kątach męki poprzez różne historie tragiczne i znęcanie się nad domownikami. Dowiedziałem się o chorobie, cukrzycy która to przyjął ojciec z początku strasznie . Jak wyrok śmierci. Następnie przywykł psychicznie i już teraz powrócił z abstynencji do swoich rytuałów pijaństwa. Generalnie wyprowadziłem się jakoś 8 lat wstecz z domu rodzinnego . Do rzeczy, nie czuje współczucia w ogóle. Wcale mi go nie żal, nawet na odwrót. Uważam, że to kara za te wszystkie wyrządzone krzywdy. Mało tego,uważam , że mała moim zdaniem kara go spotkała. Jednak nie będę szczegółowo opisywał wszystkich sytuacji , ani w ogóle podawał to co się wydarzyło w 4 kątach na przestrzeni lat od dzieciństwa . Ten stan obojętności jest zupełnie naturalny moim zdaniem . Pozdrawiam
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Myślę, że nie masz co sobie zarzucać, jest Twoim ojcem ale zawiódł cię w tej roli, wiesz że jego obecność nie ma wpływu na twoje życie.. Jedynie mogę ci napisać tyle, że człowiek jak jest na ostatniej prostej to zazwyczaj chce wszystko naprawić jak najszybciej, nie zawsze to wychodzi. Chodzi mi tylko o to, że później, po jego śmierci może być tak że przyjdą wyrzuty sumienia że mogłaś ale nie chciałaś. Daj mu szanse, lepiej dać niż później żałować ale nie musisz budować super relacji, poprostu jeżeli będzie umierał daj mu odejść w spokoju
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
jestem osobą uzależnioną od alkoholu (3 lata picia, aktualnie 1,5 abstynencji). Gdyby mój syn czuł to co Ty, nie miałbym z tym żadnego problemu. A jakieś szopki mniejsze czy większe są typowe dla alkoholików. Ale powiem Ci dwie rzeczy: po pierwsze nie jest łatwo przestać pić, jest bardzo trudno , po drugie jak go coś nie pier*** w głowę to tak będzie sobie pił do śmierci. To jest dobry moment żeby go zmusić do zaszywki, jak wytrzeźwieje (mi zajęło to 8 miesięcy abstynencji) to zmieni mu się punkt widzenia - nie będzie skomlał tylko robił. Z doświadczenia Ci powiem że najlepszą opcją byłoby wywalenie go z domu - albo polegnie, albo wróci jako diament.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Nie masz czym się przejmować - byłem w podobnej sytuacji, nawet jak umarł to mnie to jakoś nie ruszyło, a nawet poczułem swego rodzaju ulgę.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Mimo tak długiego tekstu to wciąż za mało informacji, jestem DDA i chyba mam szczęście że mój ojciec wyszedł po piwo nie nie wrócił już tak 15lat..Ale ja nie o tym.., przeczytałem. Rozumiem twoje uczucia, wiem że możesz się o coś obwiniać. Ale nie powinnaś, nie możesz
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clfpt5sjz007237d62z4df2f0

Dodane: 26 marca 2023 - 21:43:34
Opublikowane

Autor był widzianyponad 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy