dynamiczny-kartograf-90 pisze:
Miałam migreny, coraz częstsze i silniejsze, kończące się 3 dniowym światłowstrętem i wymiotami.Pierwszy podejrzany to był mózg bo prababcia zmarła na raka mózgu młodo.Później okazało się, że to były bóle od ósemek które rosły poziomo i spychały wszystkie zęby. To, że je mam wyszło z prześwietlenia bo były pod dziąsłami. Jedna z tych ósemek miała ogromny korzeń, który owinął się w okół nerwu.Po wyrwaniu jak zdarzały się bóle głowy to rzadko i bardzo łagodne.Później zdecydowałam się na aparat ortodontyczny to miałam znowu coraz silniejsze migreny, trwające coraz dłużej i też zaczęły się sporadyczne wymioty z bólu. Nie były to takie męki jak przed wyrwaniem ósemek, no ale ogólnie rzyganie w losowych momentach nie jest przyjemne.Podczas leczenia ortodontycznego to były tygodniowe bóle głowy, silne ale nie paraliżujące normalne funkcjonalnie - okazało się, że to napięcia w okolicy skroni od przesuwających się zębów, a połączone z nieprzespaną nocką i zaniedbaniem sportu przy pracy biurowej coś tam naciskało na nerwy w okolicy szyi bardziej niż zwykle. Musiałam chodzić regularnie do dobrego fizjoterapeuty i pomógł mi to przetrwać, bardzo minimalizował mi te bóle.Teraz jak mam zęby równe i kończę leczenie ortodontyczne, a wszystkoe przesunięcia już są bardzo małe i kosmetyczne, głowa jak mnie boli to lekko i raz na kwartał. Na ten moment myślę, że wyleczyłam migreny całkowicie.Żaden neurolog nie wpadł na pomysł, że może być to przez zęby.Nie bagatelizowałabym diagnozy neurologicznej, ale równolegle poszłabym do dobrego fizjoterapeuty i dała mu pole do wybadania (może to jakaś pierdoła w odcinku szyjnym) i zrobiła pantomogram pod kątem tego co się dzieje w uzębieniu.Ps. Moja mama też miała długie i częste migreny od ósemek, ale bez otoczki światłowstrętów i wymiotów. Też po wurywaniu jej przeszło. Pps. U mnie czym migreny miałam silniejsze tym objawy były dziwniejsze - najpierw czułam, że żołądek przestaje trawić, później biegunka, w ciągu godziny wymioty, czasami kilka godzin. Po wymiotach głowa bolała coraz mniej. Każdy lekarz i fizjoterapeuta to negował mówiąc, że to niemożliwe. Jak trafiłam do tego konkretnego, który skutecznie rozmasowywał mi skronie, całą głowę o szykę i powiedziałam mu o tym, to powiedział "prawdopodobne i możliwe". Jak zapytałam dlaczego, bo każdy specjalista to negował, powiedział że widzi w trakcie pracy moje krzywienie się od rozrabianych obszarów, często dotyka mi skroni a czuję ból na czubku/tyle głowy i to jest tak, że jak tylko coś się dzieje w okół głowy (w tym przypadku mocne pospinanie wszystkiego) to całe ciało bije na alarm i tak jakby wyłącza po kolei każdy bezpiecznik aby ratować mózg - no i u mnie padało na żołądek :)A i jeszcze jedno - jak jesteś kobietą to antykoncepcja hormonalna w postaci tabletek dokłada cegiełkę do migren. Oczywiście dowiedziałam się u 10 ginekologa, który robił wywiad do recepty. Nikt mi wcześniej nie powiedział tego przez 8 lat :)Powodzenia, nie panikuj na zapas.