Fajnie. Wróciłem do "rodziny" na kilka dni. Ojca nie znam, a matka nawet się nie zapytała czy zdałem semestr, ani mi nie pomagała. Dosłownie nie padło żadne "co słychać" i przez 9 miesięcy nigdy nie zadzwoniła co u mnie słychać. Siedzę teraz w domu sam, mijamy się z dnia na dzień i to tyle jeśli chodzi o rodzinną atmosferę. W przeszłości było podobnie odnośnie świadectw i innych rzeczy.W takiej sytuacji to wręcz wypadałoby iść do sądu w celu egzekucji alimentów. Przecież to jakby była obca kobieta.#zalesie

