Mam totalnie, absolutnie i bezapelacyjnie gdzieś, kto wygra te wybory. Może je sobie wygrać nawet były kibol, który przejął mieszkanie jakiemuś staruszkowi (mała dygresja, ten staruszek ma 2 wyroki za przestępstwa seksualne na koncie). Dla tego kraju nie ma już nadziei. Zawsze będziemy w ogonie Europy pod każdym względem (no chyba, że mówimy o cenach, wtedy jesteśmy w top 3), bo Polacy potrafią walczyć o własne państwo, ale nie wiedzą co robić, kiedy już to państwo mają. Tak jak Joker musiał mieć swojego Batmana, tak Polacy muszą mieć kogoś z kim się będą wiecznie na***ać, a jak nie ma z kim, to się napi**my sami ze sobą. I tak od 20 lat rządzi tym krajem para staruszków, którzy są chorzy na władzę, a Polacy widzą w tym jakąś troskę o państwo.To nie jest jakieś wolnomyślicielstwo z memów o konfederatach. Ja już po prostu straciłem nadzieję, że ten beton da się rozbić. Tu musi jeszcze pare pokoleń wymrzeć, żeby coś się zmieniło. Wyniki 1. tury pokazały, że młodzi głosują na mniejsze partie, a ludzi 40+ nie da się już odłączyć od Matrixa. Byłem zresztą na paru wiecach wyborczych. Przesadziłbym mówiąc, że nie ma tam młodych ludzi, ale tak - 90% uczestników to staruchy, które mają fanatyzm w oczach i mówię o wyborcach Trzaskowskiego i Nawrockiego. Oni nie głosują, oni WIERZĄ w swoich kandydatów. Wierzą w to, że Trzaskowski załatwi im to 60k kwoty wolnej od podatku, chociaż ekonomiści mówią, żeby puknąć się w łeb albo w to, że Nawrocki nie będzie podnóżkiem Kaczyńskiego. Ci ludzie wierzą w rzeczy, które Tusk i Kaczyński obiecali im już kilkukrotnie na przestrzeni ostatnich 20 lat, bo przecież tym razem się uda. Tym razem ojczyzna jest zagrożona i trzeba działać. Za 2 lata, podczas parlamentarnych, będzie pewnie zagrożona jeszcze bardziej. Więc idźcie i głosujcie, bo jak nie to wszystko się zaraz zawali. Zawala to się świat Polakom codziennie, kiedy słyszą, że operacja ratująca ich zdrowie odbędzie się za 4 lata albo, że ich firma może zbankrutować, bo pieniądze w sądzie odzyskają może za 10 lat (o ile w ogóle). Najgorsze jest to, że ten duopol trwa już tak długo, że ludzie zdążyli już zapomnieć o jego początkach. Dla młodych wyborców Tusk to taki fajny wujek, który zrobił karierę w Brukseli, ale kocha Polskę, więc wrócił do nas walczyć o demokrację. Najwyraźniej info o tym jak pomógł obalić rząd Olszewskiego, zmienił się z twardego liberała w twardego socjalistę i przehandlował 10 lat rządów PISu w zamian za symboliczne, nie wiążące się z żadnym realnym wpływem na politykę unijną stanowisko w UE już na YT nie znaleźli.Moja rada jest taka: nie bądźcie patriotami, bo patriotyzm w tym kraju to miłość czysto platoniczna. Każda zdrowa relacja wymaga chociaż minimalnego odwzajemnienia. #wybory #polityka

