W listopadzie 2022 (w dołku) kupiłem wykończone 3-pokojowe mieszkanie we Wrocławiu przy Parku Grabiszyńskim, okolice FAT/Hallera, tramwaje, za 578k. Kredyt na 250k. W międzyczasie dużo nadpłacałem oraz refinansowałem kredyt na 6,7%. Zostało mi 203k kapitału do spłaty, jeśli spłacę na obecnych warunkach w 8 lat, płacąc po 2700zł raty (zakładając nadpłacanie, normalna rata jest niższa), to wydam około 70k na odsetki. Mógłbym nadpłacać nawet więcej ale nie chcę całkowicie pozbawiać się kasy. Prawdopodobnie spłacę jednak to w maks. 5 lat i odsetki będą jeszcze niższe.578k + PCC + odsetki = ok. 660k wydane na mieszkanie przez 8 lat.W okolicy nie jestem w stanie teraz znaleźć podobnego mieszkania za niższą cenę (tylko jakaś wielka płyta bez miejsca postojowego albo deweloperki 750k+). Moja cena to było 9,3k/m2 a takich już nie tutaj nie ma. Jednocześnie po prostu brakuje teraz mieszkań które mi się podobają tak samo jak obecne, musiałbym brać coś za minimum 800k. Pomijam to, że czekając na bekę doszłoby jeszcze 30k za wynajem.Moje zarobki rosną szybciej niż inflacja, koło 10k na rękę.Czuję się dobrze z tym zakupem, ale mimo wszystko proszę o analizę ekonomiczną czy sfrajerzyłem się nie czekając na bekę i przy stwierdzeniu pozytywnym o oszacowanie stopnia nasilenia frajerstwa. #nieruchomosci #kredythipoteczny #kredyt2procent

