Mam w pracy takiego kolegę, co ma u boku taką 36 letnią chłopczycę co wiecznie łazi w trampkach, jakichś bluzach z kapturem i ma krótkie włosy i on z nia gra w gry na co-opie i często je z nią pizze w domu na obiad. Kurła, jak ja mu jej zadroszczę ( ͡° ʖ̯ ͡°) jego jakość życia jest wyższa dzięki niej, mimo, że jest mało kobieca, tak po prostu, nie ma samotności, jest druga połówka z którą fajnie spędza się czas i można z nią robić takie rzeczy, jakich nie robi się z kolegami. ( ͡° ʖ̯ ͡°)#feels

