Trochę chyba przespałem karierę i to całe Eldorado. Mam 12 lat expa, .NET, Azure, umiem w miarę front z Angularem, jakieś leadowanie też się zdarzyło. W pracy mam super opinię, bardzo ciekawe, nowoczesne projekty i tylko jeden problem: stawka. Robię za niecałe 16k brutto UoP + KUP, z premiami i dodatkami uśredniając wyjdzie z 16 800 (jakieś 22-23k przeliczając na czyste B2B po kosztach pracodawcy) . Nie ukrywam, że o ile 3 lata temu jak się zatrudniałem to jeszcze takie wynagrodzenie byłoby w miarę jak na ówczesny skill i rynek, o tyle po raz kolejny w karierze mam wrażenie, że świat uciekł mi daleko i powinienem zarabiać o dobre 30-40% więcej.Siedzę i piszę CV wkurwiony na siebie, bo powinienem zrobić to już dwa lata temu, ale moje tematy prywatne, prokrastynacja, naturalna niechęć do ryzyka i tendencja do zasiadywania się (w każdej dotychczasowej robocie po 3-4 lata) spowodowały, że aż się trzęsę jak mam tam co rano usiąść przy komputerze. Straciłem przez to dobre 200k, przez własną naiwność. Do tego podobno rynek się mocno schłodził i nawet nie wiem, czy znajdę coś sensownego obecnie za znacząco lepszy hajs i czy za pół roku nie będę bezrobotny idąc w nieznane z ciepłej posadki.Nawet nie potrzebuję rad, bo wiem, co muszę zrobić - dokończyć CV, ogarnąć LinkedIna i przejrzeć job portale. Po prostu potrzebuję się wyżalić.Obecnie celuję w 22-23k brutto + KUP (rozliczam się z żoną, dziećmi, więc aż tak źle nie wychodzi), ewentualnie 27-30k B2B - jest to OK stawka czy wołać więcej/mniej obecnie?Jest jeszcze ktoś w takiej sytuacji, jakiś zasiedziały senior 16k czy jestem w 2024 już ostatnim takim dinozaurem aka frajerem?#pracait #programowanie #programista15k

