Witaj. Longtime lurker here. Wspominasz cos o perspektywie bardziej rodzinnej. Nikt Ci nie powie co masz zrobic, nie poda gotowego rozwiazania na tacy, bo to Twoje zycie, Twoj ewentualny kredyt i inne zobowiazania.Przeprowadzilem sie do Gdanska ponad 15 lat temu, jako szczyl. Zycie tak sie potoczylo, ze udalo sie znalezc, jak to sie teraz mowi, zeby nie urazic zadnej z opcji politycznych, osobe partnerska, wychowujemy 2 dzieci, z czego starsze idzie do rejonowej od wrzesnia.Od momentu przeprowadzki do Gdanska ciagle jestemy na wynajmie (na poczatku to byly typowe mieszkania studenckie, potem kawalerki, potem coraz wiekszy metraz, aktualnie 98m2, 3 sypialnie). Nie bede tutaj sie rozpisywal nt wynajem vs kredyt, bo nie o tym ten wpis, choc pozwole sobie na jedno zdanie komentarza. Najem duzych mieszkan/domow w miastach praktycznie nie istnieje i trzeba duzo kombinowac, zeby znalezc cos sensownego (a my jako rodzina mamy jeszcze wymagania co do lokalizacji i standardu). Pomimo to bardzo sobie cenie elastycznosc wynajmu.Byl taki moment, ze myslalem o kupnie czegos. To byl okres tuz przed wybuchem wojny w ukrowie (ludziom o krotkiej pamieci przypomne, ze byl to rok 2014). Bylem wtedy mlody i glupi, moja osoba partnerska wspierania syndromem wicia gniazda i ogladajaca sie na wszystkich na okolo, oczywiscie popychala mnie do tej decyzji. Ja wtedy zaczalem czytac co to jest kredyt hipoteczny (tytul egzekucyjny, itp), popatrzylem sobie na jakosc wykonania tzw tamtejszego nowego budownictwa, ile jest planowanych nowych budow wokol, ILE JEST PLANOWANYCH NOWYCH DROG I POZOSTALEJ INFRASTRUKTURY, jak w prawie budowlanym zmienia sie wymagana prawem odleglosc miedzy budynkami i definicja klatki schodowej, no i na koniec ile owoc pracy bede musial przynosic co miesiac na zlotej tacy panu bankierowi. Po podsumowaniu zad i walet podjalem decyzje, ze nie stac mnie na taka fanaberie i jak to podsumowal moj tesc, do dzis tulamy sie po obcych mieszkaniach niczym romska rodzina.Kasa: dzis, po tych kilkunastu latach pracy zarobkowej (IT, kiedys sysadmin, dzis mowia na to devops), rozwalonych plecach i wzroku, wojna coraz blizej naszych granic (wierze, ze spelni sie przepowiednia zimnego Lecha z Gruzji: tj Gruzja->Ukraina->Balty->Polska, choc w dwoch ostatnich raczej bedzie rozmowa o obecnosci instalacji NATO niz ruskie soldaty biegajace na ulicach) w poprzednim roku finansowym wyszlo 90k+ pln /mc. Odlozone okolo 1.3mln pln. Moglbym kupic takie mieszkanie jak teraz mam, ale gdzies na Migowie, ale totalnie nie jestem tym zainteresowany. Wiem ile kosztowalo mnie odlozenie takiej sumy, w temacie mieszkaniowym przez te kilkanascie lat przerobilem stare kamienice, niska wielka plyte, wysoka wielka plyte, nowe budownictwo, mieszkanie w centrum, czyli jak to mowia lokalsi w Gdansk, przerobilem Wrzeszcz, Przymorze, doglebnie poznalem przehajpowane pieckimigowo i reszte poludnia a ostatnio obserwuje z bliska co sie dzieje wokol Starogardzkiej i powiem tak, jesli na caly swiat spadnie bomba atomowa i Gdabsk bedzie jedynym miejscem zdatnym do zycia to kupilbym mieszkanie (ze wzgledow podatkowych musialbym to zrobic za gotowke, raczej nie dostane kredytu). Ale jesli to nie nastapi, to cenie sobie wolnosc i niezaleznosc.A do Ciebie taka rada, choc bedzie to zalatywalo kołczowaniem, zastanow sie co chcesz, co potrzebujesz, jaki masz budzet (na co Cie stac; przypominam, ze jesli musisz na cos brac kredyt, to na 99,99% nie stac Cie) oraz co chcesz robic za 5 lat i czy to mieszkanie w dalszym ciagu bedzie w tym obrazku.