Ciekawe jest to, że te same osoby oburzone na to, że agent urzędu migracyjnego w USA zabawił sie w sędziego i na miejscu zastrzelił kobietę wydając sąd i wykonując wyrok, jednocześnie oburzone są, że Tusk zawetował ustawe o PIP, ktora nadawała urzędnikowi władzę sądownicza i wykonawczą nad przedsiebiorcami jeżeli chodzi o umowy B2B.Typowa mentalność "jak naszych biją to źle, jak biją tych co nie nasi to dobrze". Dziwnym trafem dla jednej i drugiej strony zamordyzm władzy przeszkadza jedynie jak obrywa się ludziom, których poglądy podzielają. Jak dostają ci drudzi to jest ok.#politykainb4: ale tu zabił kobietę, a tu tylko zmienia umowę!11jedenjedenJedno i drugie jest nadużywaniem władzy wobec obywatela i niszczeniem jego zycia przez urzednicze decyzje (w przypadku kobiety całkowicie zniszczyli jej życie przez pozbawienie jej go, w przypadku kogoś na B2B i potencjalnej zmiany umowy ad hoc może to być całkowite zrujnowanie finansowe jego i całej jego rodziny). I takie nadużywanie władzy przez urzędników dla kogoś kto kieruje się postawami obywatelskimi i sprawiedliwością społeczną powinno być piętnowane. Ale ani prawica, która krzyczy o tym jak ważna jest walka z tyranią rzadu nie krytykuje jednego, ani lewica, która krzyczy o tym jak ważne są swobody obywatelskie nie krytykuje drugiego. Bo to po prostu są dwie strony tego samego medalu czyli totalitaryzmu.

