33 letni robol bez perspektyw. Ponad 10 lat temu uwierzyłem, że zawód spawacza to jest coś co da dobre pieniądze. A rzeczywistość? Kołchozy, konkurencja ze wschodu i ciężka fizyczna praca. Umieram każdego dnia. Praca która miała być moim powołaniem, okazał się udręka za grosze. Spawacze są traktowanie jak gówno, bo zaraz jakiś ze wschodu będzie robił za połowę stawki polskiego spawacza. Stawki od dawna stoją w miejscu, a nawet spadają. W dużych, wojewódzkich miastach można liczyć na 5-6k i to jest maks na etacie 8 godzin. Dramat chłopa #pracbaza #pracaspawaczamnieprzeistacza

