Opublikowane

Jak poradzić sobie z alimentami po rozwodzie?

Rozwodzę się z żoną, tj. ona złożyła pozew, który w sumie nie był dla mnie zaskoczeniem. Zaskoczeniem natomiast były wyliczenia i oczekiwane alimenty jakie były we wniosku na wspólne dziecko w wieku 10 lat. Otóż żona wyliczyła miesięczny koszt utrzymania dziecka na 2700 zł i żąda ode mnie 1600 zł co miesiąc. W pozwie rozwodowym wystąpiła o zabezpieczenie alimentacyjne na poziomie 1450 zł. Sąd oddalił żądanie i ustalił kwotę zabezpieczenia na poziomie 1000 zł. Jest to dla mnie rozsądna kwota, sam do tej pory płaciłem jej co miesiąc 1000 zł. Pytanie jakimi alimentami może zakończyć się sprawa i co zrobić, żeby zostały na poziomie 1000 zł? Ma ktoś może doświadczenie w takich tematach? Ona zarabia jakieś 5k netto ja ok. 10k netto. Z synem widuje się często, czasem co weekend czasem co trzy, w zależności od dostępności. Nie narzucam się, staram się żeby relacja była totalnie nie wymuszona. Taka sytuacja, może ktoś podrzuci jakieś pomocne rady jak podejść do tematu. Póki co planuje odpisać na pozew w terminie 2 tyg. i przedstawić swoje stanowisko, nie wiem co tam mogę uwzględnić żeby sąd za bardzo nie dojechał mnie finansowo. 600 zł różnicy to w sumie nie dużo przy moich zarobkach, ale wolałbym wpłacać te pieniądze dziecku na konto oszczędnościową, a nie finansować byłą :)#alimenty #prawo #pytanie #anonimowemirkowyznania
212

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
techniczny-filozof-80 pisze:
@majestatyczny-sojusznik-67: Mój poziom życie tez spadł od narodzenia się dziecka. To też chciałbym alimenty za to?Nie pojmujesz ze to wypranie mózgu. Żadnych alimentów, żadnych 800+ (które dostaje tylko rodzic u którego zamieszkuje, nie można tego odliczyć od potrzeb dziecka). To nie pomaga rodzinie tylko zniechęca do jej posiadania.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
majestatyczny-sojusznik-67 pisze:
a nie finansować byłą :)
@mirko_anonim: a dlaczego miałbyś jej nie finansować? Zarabia polowe mniej niż ty, czyli jej poziom życia po rozwodzie spadnie. Czyli powinieneś placic alimenty też na wyrównanie tego poziomu. Chyba wiedziałeś o takich rzeczach przed slubem, prawda?
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
dobroduszny-uczeń-1 pisze:
na grupach krąży mem: ten wygrywa alimenty, kto pierwszy porwie dziecko. 1k6 to akceptowalna stawka, różnica nie wystarczy na papugę.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
dobroduszny-uczeń-1 pisze:
1. Sąd będzie miał w dupie Twoje kontakty. 2. Liczą się potrzeby dziecka (które matka zmyśli wedle uznania) i Twoje możliwości finansowe (które też będzie zawyżać). 3. Prawnik chuja pomoże. 4. Kwestionuj tabelkę matki, za wczasu zabezpiecz się żeby nie wyjechała z zajęciami dodatkowymi o których nawet cię nie powiadomi. 5. Na dzisiejszy dzień kwota którą napisałeś jest ok w interpretacji sądów, bądź gotów że tyle sąd jej klepnie.@interpenetrate babom się na to pozwala i zachęca do niszczenia rodziny zachęcając alimentami i poklaskiem koleżanek. Oczywiście że to krzywda dla dzieciaka
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Koyana, @interpenetrate, @dzoanakurpaWizyty co weekend to chyba dość często, w tygodniu jestem w pracy a syn w szkole, mieszkamy od siebie 40 km. Mamy kontakt codzienny przez telefon, syn wie że można dzwonić kiedy ma chęć. To jest ten wiek, że dla dzieciaka ważniejsi są koledzy niż rodzice i to dla mnie ok, więc dlatego napisałem, że się nie narzucam. Oczywiście, że wolałbym mieszkać razem i prowadzić normalne życie, ale żona zdecydowała inaczej, zdarza się. Pytanie w moim wpisie było jak się ma życzenie żony co do wysokości alimentów vs to co orzekł sąd, bo mam odczucie, że sędzina jest w miarę rozsądna i do wyjaśnienia sprawy zostawiła alimenty na poziomie 1000 PLN. Ciekawy jestem jak się sprawa dalej potoczy i przy okazji pytałem o rady tutaj, może ktoś był w podobnej sytuacji. Oczywiście przy okazji musiały się znaleźć głosy frustratek, które sączą jad bo jedna z nich walczy o hajs :D
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
dobroduszny-uczeń-1 pisze:
Ja wziąłem adwokata i z perspektywy uważam że był to całkowicie wyrzucony pieniądz.Matka mojej córki chciała ode mnie 1600pln, później w trakcie sprawy wnosiła kolejne swoje wyliczenia chcąc 2000pln. Dziecko młodsze niż twoje. Nadmienię że wcześniej zakończyła się sprawa o kontakty i mały jest u mnie 2 razy w tygodniu z nocowaniem oraz w każde święto i wakacje.Prawniczka doradziła płacenie 900 i na tyle sąd klepnął zabezpieczenie. Sprawa ciągnęła się bardzo długo. W trakcie ta sama prawniczka zaczęła zmieniać narrację, mówić że jednak mam płacić 1100, później że 1300. Sąd po dwóch latach sprawy odesłał na mediacje co też było całkowitym zartem. Mediatorka też po stronie kobiety. To że dziecko u mnie nie ma znaczenia matka wiodącym rodzicem- no jprd. Pytania „a ile pani wydaje na chemię do podłóg” i jakie dziecko ma dodatkowe potrzeby. Ostatecznie prawniczka moja nie pomogła w niczym, a kosztowała pieniądze ogromne (Oraz każda rozprawa i mediacja dodatkowo za stawiennictwo po 500pln). Przystałem na alimenty 1500 i by to zakończyć i nie płacić regresu od złożenia pozwu i odbieram prawa rodzicielskie matce.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

xh56l6b1qct4m2rr4bec1twi

Dodane: 2 października 2024 - 21:17:51
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy