Od ponad 2 lat mieszkam na wynajmowanym mieszkaniu. Do niedawna z różową, ale rozstaliśmy się :( Ona się już wyprowadziła, ja zostałem, ale i tak chce zmienić mieszkanie bo już nie potrzebuje takiego dużego. Do rzeczy.Mieszkanie wynajęte przez agentkę, która mam wrażenie ma wyj*ane. Jak kończył się pierwszy rok najmu sam się przypominałem o przedłużenie umowy, aneks dostaliśmy po miesiącu dopiero. Oczywiście podwyżki czynszu najmy w trakcie, co pół roku bo inflancja, wojna, chuj wie co jeszcze. No, ale człowiek głupi był, różowa naciskała na mieszkanie w tej konkretnej lokalizacji i tak wyszło... ( ͡° ʖ̯ ͡°)Moje pytanie brzmi: czy jeżeli umowa jest do konkretnego dnia, do końca lipca to powinienem się zgłaszać do agentki czy po prostu mogę ostatniego dnia jej powiedzieć, że nara, klucze w skrzynce itp? Wolałabym jednak odzyskać kaucje jak to możliwe ( ͡° ʖ̯ ͡°) Nie jestem też jakimś patusem co zostawi chlew żeby nie było, kaucje też bym chciał odzyskać... Aczkolwiek dziwi mnie że owa pani się sama nie interesuje i np. nie chce już wystawiać ogłoszenia, szukać osób na moje miejsce itp? Mi to na rękę, zwinę manatki a nie będę się musiał bujać z jakimiś pielgrzymkami, no ale nadal dziwne. Spotkaliście się z czymś takim?#krakow #nieruchomosci

