Opublikowane
Mirki, pomocy. Jestem w związku z chłopem juz prawie 3 lata. Powiedźcie mi - czy to zawsze jest tak, ze to sie wypala? Ze uczucie gasnie? To moj pierwszy chlopak, ja jestem jego pierwsza dziewczyna. Siedzimy tylko w domu, seksu praktycznie brak (raz na kilka miesięcy). Nie wiem czy ja dramatyzuje ale nie wyobrażam sobie tak dalej żyć. Przestaje pociągać mnie fizycznie, odrzuca mnie od niego, nawet spimy pod osobnymi kołdrami. W głowie mam myśli jak sie ulotnić a rozum mówi ze to ze mna jest problem. Nikt sie nie stara. To wszystko jest takie ciężkie a mam ledwo 26 lat :( #zwiazki #relacja #seks #milosc
228

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
Tak, namiętność/"uczucie"/zauroczenie/zakochanie zawsze się wypala, zwykle po ok. 2 latach. Miłość to nie jest to co pokazują zwykle w filmach, tam pokazuje się zakochanie. Ja wiem, że każdy ma różne definicje miłości, nie chce odsyłać do niczego religijnego, chyba to będzie dobre: https://www.youtube.com/watch?v=iOxMl3hF4QU podział miłości na namiętność, intymność, zobowiązanie. U mnie działa, 15 lat związku, 3 dzieci, regularny keks ;)
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Zależy czy walczycie o tą relację. Może jesteście dla siebie tylko dlatego, bo nie lubicie zmian i boicie się tworzyć coś nowego.Szczerze? Do psychologa, żebyście zobaczyli jakie macie preferencje i kogo szukacie.Niewykluczonym rozwiązaniem jest poszukanie innego związku. Tak naprawdę to możecie wrócić do siebie nawet po latach po przerwie. Może dzięki rozstaniu znajdziecie kogoś, kogo naprawdę pokochacie i nie będzie rutyny?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
U niektórych tak związek pasuje, seks maleje i im nie przeszkadza. Innym przeszkadza. Źle się dobieracie w pary. Pewnie kilka postów niżej jakiś anonim narzeka na oziębłą żonę. Zamieńcie się.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Jest tylko jedno co możecie zrobić. Oboje zacząć się starać i wkładać coś od siebie do związku i robić coś dla drugiej osoby. To jedyna rzecz jaka działa w relacji.Więc... Ja rozumiem, że można mieć mało $ ale proszę państwa- obejrzenie razem filmu i porozmawianie o tym, wspólne zakupy nawet żywieniowe, spacer, kawa w termosie, pojechać gdzieś w okolicy komunikacją miejską( uwaga- nie każda wycieczka musi być zagranicznym all inclusive) lub pociągiem. To co zabija związki to zaprzestanie robienia rzeczy razem, wspólnego przeżywania i rozmów.Większość związków, które są dobre na tym właśnie się opierają. Niektóre to czyste deale typu jedno przynosi kasę a drugie daje siebie. Myślę, że bliżej wam do pierwszego.Rozmawiać sobie możesz. Usiądźcie I zacznijcie od jednej rzeczy tygodniowo- niech każde z was zapanuje jedną rzecz jaką zrobi dla partnera. To może być coś małego typu śniadanie, może być coś większego typu małe wyjście gdzieś po pracy albo coś z grubej rury typu pojedźmy do miasta X na weekend.Kochani kurwa dajcie coś od siebie drugiej osobie- na początku każdy się stara później osiadacie i zdziwienie, że nie jest jak kiedyś.... :(
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Uwaga, szok, rozmawialiśmy. Stwierdził ze to jego wina, obiecywal poprawe. Ja ciągle coś proponuje jednak zawsze jest "to cos". Finanse, trzeba zaplanowac, ja nie chce i tym podobne. Mialo byc lepiej, nie jest. Nawet do biedronki nie mozemy spontanicznie jechac rowerem bo nie było to zaplanowane. To nie tak ze nie rozmawiamy. Był płacz, byly obietnice a jest tak samo. Znajomych nie mamy, nie ma nawet komu sie pożalić. Po prostu sie dusze. Chyba musialam to z siebie wywalić.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clocvia3c00rg0mm0riabxllk

Dodane: 30 października 2023 - 13:25:37
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy