Opublikowane

Wspomnienia z Walentynek w szkole średniej

Jak teraz o tym myślę, to trochę żałuję, że w szkole średniej nie wysłałem walentynki jednemu z kolegów z klasy.Nie chodzi o to, że jestem gejem. Po prostu w naszej klasie była taka grupka chłopaków, którzy dosłownie nie potrafili bez siebie funkcjonować. Zawsze siedzieli razem w ławce, chodzili wszędzie w tym samym składzie i właściwie nikt z nich nie wychodził z klasy bez reszty. Jeśli jeden gdzieś szedł, to reszta też. Musieli być zawsze w komplecie. Nawet do kibla jak ''dziewczyny''. Typowi napinacze, mieli ciągle do kogoś pretensje i nikogo nie chcieli dopuścić do swojego grona. Często zachowywali się jak cwaniaczki: rzucali w innych papierkami czy jedzeniem i byli odważni głównie wtedy, kiedy byli razem w swojej grupie. Znali się jeszcze sprzed szkoły, więc od początku trzymali się tylko we własnym towarzystwie.I żaden z nich nie miał dziewczyny. Dlatego czasem myślę, że zabawnie byłoby zobaczyć reakcję jednego z nich, gdyby w walentynki dostał kartkę taką roznoszoną przez uczniów w walentynki z wyznaniem miłości rzekomo od jednego z kolegów z ich własnej grupy. Że czuje się przy nim pewnie i męsko, i że są właściwie nierozłączni xdTak wiem.. mistrz dowcipu. Ale jak można inaczej nazwac takie kółeczko wzajemnej adoracji, co jak owieczki chodzą i żyć bez siebie nie potrafią? Do mnie dużo do powiedzenia mieli w grupie jak i reszcie klasy, a jak zdarzyło się, że jeden z nich był sam to siedział na utkanej i nie fikał xd#heheszki #szkola #techbaza #licbaza #studbaza #gej #lgbt #teczowepaski

Dołączone mediagrafika

85_1.3
11

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ezenp64gut3gye4uk6nlzj8w

Dodane: 5 marca 2026 - 14:23:53
Opublikowane

Autor był widziany5 miesięcy temu

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy