Opublikowane
Wyobraźcie sobie, że teraz każdy musi powołać rzeczoznawcę do wyceny swojej nieruchomości, co jest zaleceniem Państwa. Jakieś 90% społeczeństwa w Polsce. Czyli co? Państwo zapłaci rzeczoznawcy $ za wycenę nieruchomości, czy będzie to wycena na gębę przez właściciela? A może cena transakcyjna o ile taka istnieje, a co z wartością odtworzeniową? Teraz wyobraźcie sobie, że trzeba to wszystko wprowadzić do systemu teleinformatycznego, czyli muszą być Panie Jadzie i Kasie, które ten system obsługują z naszych podatków. Nie liczac zespoły programistów, gdzie projekty będą szły w miliony. Utrzymanie, stabilność, testy. Pełna inwigilacja.Wtedy można się zacząć bawić w kataster. W podatek, który rzekomo ma pozwolić mniej zaradnej części społeczeństwa kupić mieszkanie/dom. Uprzejmie przypominam, że w żadnym kraju UE nie istnieje coś takiego jak kataster od drugiej czy kolejnej nieruchomości. Za kataster zapłacą wszyscy od pierwszej nieruchomości. Jedynie, możecie mieć preferencyjną stawkę. Np zamiast 1% to zapłacicie 0,5% wartości nieruchomości. Za byle kurnik w Warszawie będzie to minimum jedna pensja rocznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)Jestem za, to podatek, który jak pokazała historia ma zerowy wpływ na ceny nieruchomości w większych aglomeracjach, czego przykładem jest Singapur:https://newacademyoffinance.com/singapore-property/Jestem za opodatkowaniem wszelakich #nieruchomosci , od pierwszej, nawet na preferencyjnych warunkach. To tylko zmusi migrację do większych miast, co jest mi na rękę z pewnych powodów. Trzymam kciuki za kataster. Duże miasta kosztem bezprzyszłościowych powiatów i domów po 1mln zł na zadupiach. Jestem gotów na to poświęcenie.

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cloqwap9b00fs0m5b080rl2np

Dodane: 9 listopada 2023 - 08:56:29
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy