Opublikowane
Często widzę na tagu #przegryw narrację że gdyby mieli bogatych starych to wszystko by się im w życiu ułożyło. Mam takie 3(4?) historie z mojego otoczeniakumpel z bloku - dostał mieszkanie od starych, olewał studia wpadał w nałogi dużo grał w gierki, robotę omykał. Samotny, najebał długów i próbował samobója. Nie zasługuje na współczucie od społeczeństwa gdyż miał w ręku wszystkie potrzebne narzędzia ale zjebał akcję ja - oski, dostał mieszkanie i jak na złość ma do tego dobrze płatną pracę jako programista, 5k$ na łapsko. Nie lubię zbytnio swojej pracy ale siedzę w niej bo dobrze płacą i kupuję sobie drogie nagrody pocieszenia. Jestem 34 letnim singlem i czasem doskwiera mi samotność. Finansowo przez te polepszanie sobie humoru zakupoholizmem stoję średnio ale tragedii nie ma (jakieś 200k długów i leasingów). Nie zasługuję na współczucie od społeczeństwa bo miałem lżej niż inni.znajomy z pracy1 - zdolniejszy niż ja, lepiej zarabia, ma rodzinę, nic nie dostał od starych ale dorobił się mieszkania a teraz buduje dom. Podobnie jak ja niezbyt lubi to co robi ale ciśnie bo lepiej płacą. Ma przed sobą perspektywę zaciskania zębów na spłatę grubo miliona z hakiem. znajomy z pracy2 - zarabia trochę mniej niż ja, nic od starych nie dostał ale ma rodzinę, dorobił się mieszkanka, nie ma ambicji na większy dom, więcej gadżetów, wszyscy wkurzają się na to że nie wystawia faktur na czas a on nawet nie wie kiedy jest wypłata bo leży mu kilkanaście na koncie i prawie nic z tego nie wydaje. Lubi swoją robotę i często siedzi ponad czas bo po prostu jest zajarany tym projektem. Pytanie który z nas jest szczęśliwy?
Jakbym miał obstawiać to najmniej kumpel z bloku, najbardziej znajomy z pracy 2 a ja ze znajomym 1 mniej więcej podobnie

Dołączone media•grafika

56118487_9913ecfec23e5b64d1e256573d280a0f_wm
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
Tak tylko dodam że moim najszczęśliwszym okresem w życiu było jak mieszkałem z ekipą na stancji i żyłem skromnie za 600zł/mc. Nie miałem wiele obowiązków ale coś tam czasem trzeba było przycisnąć coby ze studiów nie wywalili. Nawet nie wiedziałem wtedy że rodzice dysponują środkami na mieszkanie a nawet jeśli to że mi je dadzą. Generalnie niewiele myślałem o przyszłości. Dziwiłem się znajomym którzy mieli dość studiów i życia na stancji i nie mogli się doczekać kiedy pójdą do roboty i na swoje.Jak to mój znajomy z pracy 1 podsumował - piotruś pan. Może i tak, ja wolę określenie epikurejczyk.Dopiero praca wywołała we mnie żądanie od świata więcej i więcej i od 10 lat ciągle żyję w wyimaginowanej lepszej przyszłości z lepszymi gadżetami i większym domem a nie teraźniejszości
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cly4a00ie008ch4p9im7j2jid

Dodane: 2 lipca 2024 - 12:38:26
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy