Wróciłem do przeglądania wykopu po dłuższym czasie jego nie używania. Nawet nie wychylam się poza główna stronę mirko, ale samo przeglądanie tych wpisów i komentarzy, szczególnie ze strony #przegryw, Black pill i to wszystko, a już czuję jak mi to siada na łeb i pogarsza moje samopoczucie. Black pill black pillem, ale wy tak żyjecie? Codziennie się taplacie w tej negatywności i potem się dziwicie, że się czujecie chujowo ze sobą i tym jacy jesteście?

