Wesele i chrzciny zamiast robić w #krakow w którym mieszkamy, zrobimy na prowincji z której pochodzimy bo mnie słabi na samą myśl, że mam tłumaczyć 100+ osobom spoza Krakowa czy i czym mogą wjechać do #sct i na jakiej stronie się muszą zarejestrować xD Przecież jak im o tym napiszę to przez tydzień nie będę robił nic innego tylko odpowiadał na pytania czy auto wujka Heńka może wjechać. Gdybym jeszcze chciał robić imprezę w centrum i ze ślubem w Mariackim.. a ja planowałem na głębokim ruczaju niedaleko autostrady żeby nie musieli jeździć po mieście. Ciekawe czy inne słoiki zrobią podobnie i gastro dostanie trochę po dupie przez sct.

