#praca #korposwiatMój przełożony chyba dystansuje mnie od innych pracownikow tylko jeszcze nie jestem pewna i musze się komuś wygadać. Sytuacja wyglada tak: pracujemy tylko we dwójkę, ja i on, poza nim czasem współpracuję z innymi zespołami, ale on rozpisuje mi taski itp. No i razem pracujemy dla dyrektora, z którym kontakt ma głównie mój przełożony. Ogólnie dość dobrze sie dogadujemy i fajnie nam sie razem współpracuje, jesteśmy na stopie koleżeńskiej, ale zauważyłam, że odkąd się wdrożyłam i zaczęłam dowozić fajną i quality robotę, zaczęłam się aktywnie udzielać itd, to on zaczął mnie izolować od dyrektora. Np jak dyr czegoś chce, to idzie do niego, a nie do mnie i dopiero on mi przekazuje informacje. Albo gdy przygotuję jakiś projekt, to zamiast przegadać to bezpośrednio z dyr, to wysyłam jemu i on to przedstawia wyżej (kiedyś mieliśmy regularne calle z dyrem na takie rzeczy i ja też tam brałam aktywny udział). Uświadomiłam sobie ostatnio, że ja od stycznia nie zamieniłam ani jednego zdania z górą xD bo wszystko idzie przez niego. Wiadomo, jakieś niezależne taski robię sama, ale powoli wygląda to tak, jakbym ja odwalała robotę, a on ją przedstawiał. Mam też wrażenie, że on nie chce, żebym była niezależna, bo gdy kiedyś zaproponowałam, że sama coś przedstawię, to zaczął kręcić, że call jest późnym wieczorem (bardzo duże zagraniczne korpo) i nie będzie mnie męczył po godzinach XD ogólnie zawsze ma wymówkę, że np. call był albo późno wieczorem, albo bardzo wcześnie rano, albo w ostatniej chwili i nie miał czasu mnie poinformować, więc sam załatwił sprawę, a mi tylko przekazuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

