poważny-pionier-58 pisze:
Nie masz dzieci, jak mniemam? Może jeszcze nie jest za późno. Jak byś miał trójkę bachorów to nawet by Ci do głowy takie rozkminy nie przyszły. W tym wieku normictwo w większości już żyje zastępczo życiem swoich dzieci, nie zauważyłeś? I może właśnie tak powinno być, że nadszedł w życiu że trzeba więcej dawać niż brać i z tego czerpać satysfakcję, a Ty po prostu pewnie nie masz komu.I może się zdziwisz, ale piszę to jako osoba w prawie identycznej sytuacji. Nie mam dzieci, mam średniawą pracę w średniawym mieście, zwykłe mieszkanie bez luksusów, kobietę w związku LAT, coraz większe problemy ze zdrowiem, coraz więcej siwych włosów itp. I są momenty, kiedy duszę się przeciętnością swojego życia i tym, że nic już nie osiągnę, a przykładowo zwykła próba zmiany pracy to niemalże akt heroizmu (w moim mieście w mojej branży). Ty nie jesteś przegrywem, wszyscy myślący ludzie w tym wieku w takiej sytuacji tak mają, a jeśli nie myślą to znaczy że są już alkoholikami albo ćpają.