Byłem z różową rok czasu. Ona jest osobą dość uległą, często mówiła mi że ktoś, np. w pracy, na nią "nakrzyczał". Ostatnio mieliśmy kryzys i zdarzyło mi się, że w złości przez sms napisałem jej coś nieprzyjemnego, coś jakby podsumowanie jej porażek życiowych, dość dosadnie. Czyli "nakrzyczałem" na nią smsem. Nigdy wcześniej tak wobec niej nie postąpiłem, ale chyba udzieliło mi się to co sama opowiadała jak pozwala innym wchodzić sobie na głowę. Od tamtej pory nie odzywamy się, nie wiem czy jeszcze jesteśmy razem, chyba nie.Mam do was pytanie. Czuję, że powinienem ją przeprosić za te moje słowa. Bezsensownie wyładowałem na niej swoją złość. Czy powinienem to zrobić? Ona jest dobrą dziewczyną. Niezależnie, czy nasz związek przetrwa, czy nie.#zwiazki

