życzliwy-archiwista-30 pisze:
To działaj, wyjdź na miasto, wkręć się w grupę znajomych z pracy, którzy lubią sobie popić w weekend. Najpierw jednak polecam Ci znaleźć przyczynę swojego spierdolenia. Przeważnie to toksyczny charakter, brak obycia w towarzystwie, albo wygląd jak ofiarą losu. Spójrz prawdzie w oczy i rozwiąż ten problem, bo będziesz się tylko kompromitował.W moim przypadku zawsze było coś ze mną nie tak (wynik lekkiego autyzmu i wychowania na ofiarę losu bez prawa do własnego zdania), jednak naprawiłem co nieco i w sumie jest spoko. Mam wiele kwestii do poprawy ale kwestia jak etap wyszalenia się mam za sobą. Duszą towarzystwa nigdy nie będę ale też nie chcę, bo nie lubię częstego spędzania czasu w dużym gronie ludzi.