Hejka, macie jakieś pomysły na zapierdalaczy? O co cho. Mamy lokalną ulicę gminną, która przez osiedle domów wychodzi za miasto i dalej na rzadko zabudowane wioski. Ulica 5m bez chodników. Wszystko było ok, dopóki na tych wioskach deweloper nie postawił kilku osiedli, tzw. łanowych, łącznie kilkadziesiąt domów i drugie tyle szeregowców. Od tej pory z ulicy zrobiła się autostrada, ludzie zapierdalają 100 i więcej, jakaś totalna dzicz. Wnioskowaliśmy do gminy o progi i gmina zrobiła dwa progi, ale są one 400m od siebie i praktycznie nic nie dają, bo od progu do progu jest zapierdalanie, progi…