Nie kumam takiego gadania biednych facetów narzekających na kobiety w stylu:
"no przecież pieniądze nie są ważne bo można się razem wspólnie dorabiać!!!"Jeśli facet ma 20-25 lat i dopiero skończył studia/rozwija fach po zawodówce/rozwija biznes a kobieta zbliżony wiek no to ma sens.Tymczasem jak się to ma np do 30-letniego kawalera albo nawet starszego, który ma 0 oszczędności, nie ma mieszkania na własność i nie ma samochodu albo ma jakiegoś 20-30 letniego gruza? Poznaje kobietę która te 25-30 lat, obydwoje chcą mieć dzieci, dom, rodzinę. Kiedy ten facet ma się "wspólnie dorobić" z…