Dziś muszę stawić czoła trudnej prawdzie, której dotychczas unikałem. Moje zaufanie zostało złamane przez osobę, której ufałem najbardziej - mojego własnego brata. Pożyczyłem mu 15000 złotych w dobrej wierze, wiedząc że potrzebuje pomocy. Niestety ten gest solidarności nie został doceniony, a dług pozostał nieuregulowany od ponad 5 lat.Ta sytuacja przyniosła ze sobą bolesne wnioski. Być może najbardziej zaskakujące z nich jest to, jak łatwo jest mu odciąć się ode mnie, ignorując moje potrzeby. Jego brak skrupułów w spłacie długu sprawia, że teraz mam wymówkę, aby nie angażować się w życie…