Tak ostatnio widzę sporo postów o nastoletniej miłości, “nigdy nie będziesz erotycznym marzeniem licealistki” czy coś i się zaczynałem zastanawiać - czy miałem jakąś autystyczną klasę? Całą szkołę? W liceum byłem ponad 10 lat temu na profilu matematyczno-informatycznym tak więc wiadomo - sausage fest, małe miasto 15k mieszkańców na ścianie wschodniej, wypizdów bez żadnych kawiarni, klubów, itp, główną atrakcją wśród znajomych było chlanie gdzieś w parku czy za garażami, koncerty to 2 na rok, a najbliższe większe miasto typu 50k mieszkańców to godzina jazdy i chujowy dojazd. No i tak sobie…