Od lat czekałem aż przesiądę się z Pegueota 206 na coś lepszego.Uzbierałem 120k w 7 lat i kupiłem dwa tygodnie temu Volkswagena Arteona złotego i wiecie co miałem być lepszym człowiekiem ale chyba nic się nie zmieniło oprócz tego że jeżdżę w złotej kupie blachy, myślałem że ludzie będą mnie podziwiać a nikt praktycznie nie zwraca uwagi, myślałem że jak podjadę pod sklep to kasjerka która mi się podoba się mną zainteresuje nic z tego, fryzjerka do której jeżdżę też jakby nic z tego sobie nie robi,koledzy z roboty się śmieją że mieszkam z ojcem i matką ale auto za 120k mam może i mają rację...…
