Ostatnio tak mnie oświeciło co się wyprawiło ze społeczeństwem przez to że świat został tak mocno "otwarty".Otóż znajomi mają psa kundla, pomieszane jakieś rasy o przeciwnych predyspozycjach fizycznych i charakterach i ten pies psychicznie chce robić rzeczy na które fizycznie go nie stać przez co często doprowadza do sytuacji kiedy zdycha z bólu i dniami potem leży i odpoczywa albo jest non stop leczony. I tak do mnie dotarło że to jest to samo czego doświadczają obecnie ludzie, otwartość świata sprawiła że doszło do miksu zbyt skrajnych cech ludzkich przez co potem np. przy wychowaniu…