Ani przeciwnicy Owsiaka anie jego zwolennicy tak na prawdę nie rozumieją o co chodzi. Wątpię żeby Owsiak pozwolił sobie na jakieś niedopatrzenia w rozliczeniach i żeby to było w jakikolwiek sposób nielegalne. Na papierze wszystko będzie się zgadzać. Tu chodzi o to, że jest to śliskie moralnie. Gdyby Owsiak ujawnił jak sam sobie zleca usługi i ile ma na koncie (a są to pewnie dziesiątki milionów) to ległoby w gruzach wiele z mitów na jego temat. On walczy tu o wizerunek, a nie o ukrycie nielegalnych działań. Zastanawiacie się też pewnie dlaczego PiS nie zabrał się za Owsiaka, który w oczywisty…