Fajne mamy czasy, gdzie 14-15 letnie dziewczyny bujają się autami z salonu z Oskarkami, latają po klubach i balują do rana, podczas gdy większość chłopków w ich wieku nigdy nawet nie wsiądzie do w miarę nowego auta, tylko albo będzie jeździć jakimś gruzem, albo komunikacją. A z imprez to najwyżej na jakąś fajną osiemnastkę pójdą o ile ktoś ich zaprosi.Pomijam już to, że ja będąc w ich wieku jeździć to mogłem co najwyżej rowerem, a kupienie po piwie z kolegami i wypicie go w krzakach to był szczyt zabawy… I niby fajnie, że kraj się rozwija, ale jak widzę jak moja sporo młodsza kuzynka wrzuca…