Mieszkańcy miast powiatowych co Was przekonuje do mieszkania w ośrodkach mających 50-100 k mieszkańców?Albo inaczej - macie tam znajomych/rodzinę/drugie połówki czy jesteście sami?Jak się w tych miastach odnajdujecie, bo obecnie mieszkam w jednym z takich i się duszę.Brakuje nam (pisze w liczbie mnogiej bo mam na myśli siebie i żonę) po prostu ludzi w moim wieku tj. taki zakres około 30.Rozumiem, że według statystyk i poglądów innych to już razem z żoną powinniśmy być dojrzałym małżeństwem z dzieckiem i domem na dorobku, ale tacy nie jesteśmy.Po studiach wyprowadziliśmy się na pipidówę…