Czołem, robiłem remont i natknąłem się w szafie na list pożegnalny, mój list pożegnalny, który napisałem jakieś 4-5 lat temu. Jakie były odczucia? Ciężkie do opisania, w pierwszej chwili zastanawiałem się jakiego to nieszczęśnika list wpadł mi w dłonie, w kolejnej zdałem sobie sprawę z tego, kto był jego autorem, w trzeciej zalała mnie fala emocji, które towarzyszyły mi, gdy go pisałem. Smutek, żal, wymieszane z zobojętnieniem, w czwartej i ostatniej porównałem siebie obecnego do przeszłego mnie oraz to jak wiele udało mi się osiągnąć. Zaliczyłem tysiące ciężkich upadków, upokorzeń ze strony…
