Zaraz mnie uj strzeli z moją rodziną i bratem nierobem, Owinął sobie rodziców wokół placa i traktowany jest jak urwa książe a palcem nie kiwnie. Ale po kolei. Mam rodzinę, własną firmę, zacząłem budowę domu samemu z teściem. Ogólnie roboty mam ze wszystkim tyle, że często jedyne wolne to 6h snu na dobę. Ale nie narzekam, zaciskam zęby i prę do przodu bo takie jest życie. Mam też brata który mieszka z rodzicami. Mieszka i żeruje - nie dołoży złotówki do rachunków, obiadki podane na tacy, cały dom posprzątany. Ale 'on jest biedny' bo 3 lata temy się rozstał z dziewczyną i wrócił do domu/…