Ehh zazdroszczę kobietom tej pewności siebie. Wystarczy przejść się wieczorem po centrum wojewódzkiego i widać że aż kipi testosteronem od tych kobiet. Pewne siebie, chłodny wzrok, papierosek w ręku, głośne, nawet wulgarne i agresywne. Mam wrażenie, że jak im nie zejdziesz z chodnika to cie staranują. Robią co chcą, niczym się nie przejmują, idą jak po swoje. Skąd u nich taka pewność siebie? Jak obserwuje chłopów w centrum to zawsze spokojni jak baranki albo wystarszeni idą w tych swoich koszulach a laski? Cyce na wierzchu, dupa na wierzchu i jazda. Dawniej tak sebixy się…
