Dałem się namówić na niewalenie konia. I od tego czasu moje życie katastrofalnie się zmieniło.Jestem dużo bardziej drażliwy, agresywny - częściej na tym tracę niż zyskuje. W czasach trzepania kapucyna cierpliwością, współpracą, empatią i zrozumieniem uzyskiwałem wszystko co chciałem.W łóżko totalna porażka, 10-20 minut i po sprawie, nawet baba mówi mi żebym zaczął miętusić miętusa co rano i wieczór jak przez pół wcześniejszego życia. Zacząłem czuć więcej satysfakcji z tego że to moje zdanie wygrało dyskusję niż ze skutków które za sobą niosło. Tzn bardziej mnie cieszy jeżeli moją…