WYJAZD NA HUNGARORING NA GRAND PRIX F1 (CZĘŚĆ 3/3)NIEDZIELA (SAMOCHÓD, WYJAZD): Max przejechał linię mety o 16:40, my na trybunie zostaliśmy do 17:05. Poszliśmy prosto do Gate’u 6, nawet szło sprawnie, poza chwilowym zatorem, bo jakiś tęgi umysł pozostawił barierki zwężające wyjście z odcinka jednokierunkowego i chwilę się przytkało. O 17:20 byliśmy przy samochodzie. I tutaj zaczyna się najbardziej chaotyczna część weekendu i brak jakiejkolwiek kontroli nad ruchem na parkingu przez porządkowych (ich już nie było, została policja). Wszystkie samochody zaczęły jechać w kierunku drogi…


