Jestem miłośnikiem czarnej herbaty z odrobiną cukru i plasterkiem cytryny. Dziwi mnie to, że znacznie bardziej smakuje mi ta w torebkach: w kategorii "neutralna-uniwersalna" wygrywa u mnie Chelton Royal, a w kategorii Earl Grey - Dilmah Exceptional Elegant Earl Grey i Ahmad Earl Grey. Te liściaste, wysokiej jakości (próbowałem różnych gatunków) mają dla mnie w zasadzie w każdym przypadku taki bardziej wędzony lub taninowy posmak, za którym nie przepadam.1. Czy to częste zjawisko? Czy oznacza, że jestem herbacianym n00bem i tracę wiele korzyści zdrowotnych?2. Czy są jakieś wysokogatunkowe,…
