Moi drodzy, mam wielki, dosłownie, problem.Przez nagromadzenie paru chorób parę lat temu ze szczupłej osoby stałam się pączkiem, mimo że jadłam tak samo jak zawsze.Anyway, dziś gdy zrzuciłam mnóstwo kilogramów, mam jeden problem. Mimo regularnego, stopniowego chudnięcia, jest to skóra. A dokładnie jej nadmiar.Nie potrafię się pogodzić z nim wokół twarzy, kończyn, brzucha. Niedługo wakacje, a ja jeszcze bardziej chyba się wstydzę pójścia na plażę niż, gdy wyglądałam jak napuchnięta giga foka. Level ciut ponad 30, więc to jeszcze nie czas na czucie się jak orka, na którą trzeba harpuna, w…