Oglądałem odcinek „Pan z lombardu” i w jednym z fragmentów Dalton powiedział, że miał sprawę w sądzie [12:54 minuta]I mam pytanie – bardziej prawniczePowiedział, że nie wybił szybę, a jego ojciec rzekomo znalazł fałszywego świadka. Nie było żadnych dowodów, zdjęć ani nagrań, a sędzia i tak uznał, że to Dalton jest winny – tylko na podstawie zeznań tego świadka, którego Dalton uważa za podstawionego.I teraz pytanie:Czy to możliwe, że ktoś zostanie uznany za winnego tylko na podstawie jednego świadka, bez żadnych innych dowodów? Czy sędzia naprawdę może tak po prostu…
